Wiosna, maj… wreszcie! Któż z nas nie kocha tej pory roku? Nawet zwierzęta i rośliny chętnie podporządkowują się tej wspaniałej, życiodajnej aurze. Nasz kot po zimie trochę sobie przytył, ale oszczędzę go i nie podam wskazań wagi
To akurat nie problem, bo coraz więcej jest okazji by wyjść pospacerować na soczysto-zielony trawnik. Nawet chodzenie w szelkach naszego brytyjczyka w żaden sposób nie zniechęca, a często wyrazistym miaukiem aż się o takie wyjście doprasza. Tymczasem zebrałem kilka fotek na których brymiś znajduje się w przeróżnych, czasem dziwacznych wręcz pozycjach. Zobaczcie sami









