Enriko o złamanej łapce już najwyraźniej zapomniał. Biega i skacze, jest radosny, choć niestety nadal utyka jeszcze na tę łapkę, która była “składana”. Futerko też już odrosło, a my cieszymy się że mamy takiego dzielnego kocurka! Rikuś waży 4,65 kg i za kilka dni jedziemy z wizytą do naszego weterynarza, który zaszczepi nasze kiciaste futro :)
Trzeba przyznać że kot bardzo się do nas przywiązał i stale chce z nami przebywać. Chętnie wdrapuje się na kolana, a nawet do łóżka na poranne mizianki
W wolnej chwili zrobimy serię nowych zdjęć. A póki co tylko kilka na zachętę:



