W zasadzie dzisiejszy dzień naszego kota można opisać tak jak w tytule. Byliśmy u naszego weterynarza, który podał “roczną” szczepionkę, skrócił dłuuuugie pazurki i zważył kota. Jak się okazało, Enriko dobił z wagą do 5 kg. Na zimę chyba gromadzi dodatkową warstwę tłuszczyku, bo apetyt dopisuje mu ostatnio szczególnie. Mimo raczej chłodnych już dni, wychodzimy z nim na krótkie, pięciominutowe spacerki na ogródek…





















Rikuś ma już za sobą prawie 1,5 roku życia. Jest do nas bardzo przywiązany i oczywiście asystuje nam przy każdej okazji (no chyba że smacznie sobie śpi, co najbardziej uwielbia czynić hihi…). Oprócz tego że ma spokojny i pogodny charakter, jest też w pełni “salonowym” kotem, który lubi czystość a zabiegów pielęgnacyjnych nie unika lecz wręcz przeciwnie – upomina się o nie dostojnie 














Dziś mija tydzień od pechowego upadku Rikusia… To był długi i męczący tydzień, przede wszystkim dla kota, który musiał sobie radzić z bólem, stresem i nową sytuacją w której niespodziewanie się znalazł. Ale też dla nas – jego opiekunów. Robimy wszystko aby Enriko wrócił jak najszybciej do swojej dawnej formy i zdrowia. Narazie cierpliwie musimy czekać aż do połowy września, kiedy to zdjęty zostanie gips…